top of page

Mówią na mnie „Pani od rzeczy niemożliwych”. Jak od językowego „antytalentu” przejść do poziomu B1 w kilka miesięcy?


Dzisiaj chcę opowiedzieć Ci krótką historię o tym, jak w ogóle znalazłam się w miejscu, w którym jestem teraz. Bo choć dziś prowadzę szkołę online i rozwijam markę „Terapia języka”, moja droga do bycia nauczycielką języka angielskiego wcale nie była taka oczywista, choć od zawsze kręciła się wokół języków obcych i... ludzkiej psychiki.

Wszystko zaczęło się niewinnie. Gdy byłam w szóstej klasie podstawówki, moja mama podsłuchała przez zamknięte drzwi, jak tłumaczę koleżance z klasy niemiecką gramatykę tuż przed ważnym sprawdzianem. Dopiero po latach przyznała mi się, że pomyślała wtedy z zachwytem: „O rany, ona mówi zupełnie jak prawdziwa nauczycielka!”.

Wtedy jednak miałam w głowie zupełnie inny plan na życie. Marzyłam o tym, by zostać tłumaczką.


Od klepania w klawiaturę do żywego kontaktu z ludźmi

Ten plan zresztą w pełni zrealizowałam. Przez kilka lat zajmowałam się tłumaczeniem najróżniejszych tekstów i moim największym zawodowym sukcesem z tamtego okresu było przełożenie na język polski książki „Analiza transakcyjna w biznesie” autorstwa Julie Hay.

Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ psychologia, mechanizmy obronne i to, jak funkcjonuje ludzki umysł, od zawsze były moją ogromną pasją. Nie wiedziałam jeszcze wtedy, jak genialnie połączy się to z moją przyszłą pracą.

Po paru latach spędzonych na samotnym klepaniu w klawiaturę poczułam, że znowu brakuje mi ludzi. Tęskniłam za żywym kontaktem, za dynamiką i za pomaganiem na bieżąco, tu i teraz. Podjęłam decyzję: zaczynam uczyć online. Moja misja od samego początku była prosta: pomagać tym, którzy potrzebują prostego, logicznego i przede wszystkim ludzkiego tłumaczenia zawiłości językowych.

Szybko okazało się, że moi uczniowie i znajomi zaczęli przekazywać sobie kontakt do mnie z rąk do rąk. Doszło do momentu, w którym chętni chcieli rezerwować miejsca na trzy lata do przodu! To właśnie w tym czasie przylgnęło do mnie pewne wyjątkowe określenie: „Pani od rzeczy niemożliwych”.

Jak w kilka miesięcy przeskoczyć z kompletnego zera do poziomu B1?

Zastanawiasz się, skąd wziął się ten przydomek? Pozwól, że opowiem Ci historię jednego z moich uczniów.

W październiku trafił pod moje skrzydła maturzysta. Jego poziom? Absolutne, czyste zero. On sam z pełnym przekonaniem mówił o sobie, że jest stuprocentowym językowym „antytalentem”, a w jego oczach widziałam wyłącznie przerażenie na myśl o nadchodzącym egzaminie.

W maju nadszedł czas matury.

W lipcu spłynęły oficjalne wyniki: chłopak zdobył 56%.

W zaledwie kilka miesięcy przeskoczyliśmy wspólnie z kompletnego zera do poziomu samodzielności komunikacyjnej, czyli B1. I od razu dodam: to nie był żaden cud, magia ani przypadek. To była czysta kwestia odpowiednio dobranej metody, spersonalizowanego podejścia i, co najważniejsze w mojej metodologii, odczarowania blokad we własnej głowie.

Język ma służyć Twojemu życiu

W mojej codziennej pracy uwielbiam patrzeć, jak moi uczniowie krok po kroku przełamują bariery i z każdym spotkaniem poprawiają swoją wymowę. Kocham ten moment, gdy po tygodniach frustracji nagle słyszę w słuchawkach pełne ulgi: „O rany, to naprawdę nie jest takie trudne!”.

Wszystko to dzieje się dlatego, że każdy proces dopasowuję indywidualnie do człowieka, z którym pracuję. Głęboko wierzę w naczelną zasadę Terapii Języka: to język ma służyć Twojemu życiu, a nie Ty językowi.

Więc jeśli kiedykolwiek w szkole, w pracy albo w domu ktoś wbił Ci do głowy, że jesteś językowym antytalentem i nigdy nie nauczysz się swobodnie mówić, pozwól sobie na zmianę perspektywy. Dla mnie w nauce dorosłych naprawdę nie ma rzeczy niemożliwych.

W kolejnych artykułach na blogu podzielę się z Tobą konkretnymi narzędziami z mojej metodyki i pogadamy między innymi o tym, co zrobić, żeby nowe słówka w końcu zaczęły wskakiwać do głowy same, bez bolesnego wkuwania na pamięć.

A Ty? Masz w swojej językowej historii taki moment, w którym pomyślałaś lub pomyślałeś: „nie, to za trudne, nie dam rady, odpuszczam”? Podziel się swoją historią w komentarzu pod tym wpisem, chętnie zobaczę, z jakimi wyzwaniami mierzysz się na co dzień!Mówią na mnie „Pani od rzeczy niemożliwych”. Jak z językowego „antytalentu” przejść do poziomu B1 w kilka miesięcy?

Dzisiaj chcę opowiedzieć Ci krótką historię o tym, jak w ogóle znalazłam się w miejscu, w którym jestem teraz. Bo choć dziś prowadzę szkołę online i rozwijam markę „Terapia języka”, moja droga do bycia nauczycielką języka angielskiego wcale nie była taka oczywista, choć od zawsze kręciła się wokół języków obcych i... ludzkiej psychiki.

Wszystko zaczęło się niewinnie. Gdy byłam w szóstej klasie podstawówki, moja mama podsłuchała przez zamknięte drzwi, jak tłumaczę koleżance z ławki niemiecką gramatykę tuż przed ważnym sprawdzianem. Dopiero po latach przyznała mi się, że pomyślała wtedy z zachwytem: „O rany, ona mówi zupełnie jak prawdziwa nauczycielka!”.

Wtedy jednak miałam w głowie zupełnie inny plan na życie. Marzyłam o tym, by zostać tłumaczką.

Od klepania w klawiaturę do żywego kontaktu z ludźmi

Ten plan zresztą w pełni zrealizowałam. Przez kilka lat zajmowałam się tłumaczeniem najróżniejszych tekstów, ale moim największym zawodowym sukcesem z tamtego okresu było przełożenie na język polski książki „Analiza transakcyjna w biznesie” autorstwa Julie Hay.

Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ psychologia, mechanizmy obronne i to, jak funkcjonuje ludzki umysł, od zawsze były moją ogromną pasją. Nie wiedziałam jeszcze wtedy, jak genialnie połączy się to z moją przyszłą pracą.

Po paru latach spędzonych na klepaniu w klawiaturę poczułam, że brakuje mi ludzi. Tęskniłam za żywym kontaktem, za dynamiką i za pomaganiem na bieżąco, tu i teraz. Podjęłam decyzję: zaczynam uczyć online. Moja misja od samego początku była prosta: pomagać tym, którzy potrzebują prostego, logicznego i przede wszystkim ludzkiego tłumaczenia zawiłości językowych.

Szybko okazało się, że moi uczniowie i znajomi zaczęli przekazywać sobie kontakt do mnie z rąk do rąk. Doszło do momentu, w którym chętni chcieli rezerwować miejsca na trzy lata do przodu! To właśnie w tym czasie przylgnęło do mnie pewne wyjątkowe określenie: „Pani od rzeczy niemożliwych”.


Jak w kilka miesięcy przeskoczyć z kompletnego zera do poziomu B1?

Zastanawiasz się, skąd wziął się ten przydomek? Pozwól, że opowiem Ci historię jednego z moich uczniów.

W październiku trafił pod moje skrzydła maturzysta. Jego poziom? Absolutne zero. On sam z pełnym przekonaniem mówił o sobie, że jest stuprocentowym językowym „antytalentem”, a w jego oczach widziałam wyłącznie przerażenie na myśl o nadchodzącym egzaminie. W maju nadszedł czas matury. W lipcu spłynęły oficjalne wyniki: chłopak zdobył 56%.

W zaledwie kilka miesięcy przeskoczyliśmy wspólnie z kompletnego zera do poziomu samodzielności komunikacyjnej, czyli B1. I od razu dodam: to nie był żaden cud, magia ani przypadek. To była czysta kwestia odpowiednio dobranej metody, spersonalizowanego podejścia i co najważniejsze w mojej metodzie, odczarowania blokad we własnej głowie.


Język ma służyć Twojemu życiu

W mojej codziennej pracy uwielbiam patrzeć, jak moi uczniowie krok po kroku przełamują bariery i z każdym spotkaniem poprawiają swoją wymowę. Kocham ten moment, gdy po tygodniach frustracji nagle słyszę w słuchawkach pełne ulgi: „O rany, to naprawdę nie jest takie trudne!”.

Wszystko to dzieje się dlatego, że każdy proces dopasowuję indywidualnie do człowieka, z którym pracuję. Głęboko wierzę w naczelną zasadę Terapii Języka: to język ma służyć Twojemu życiu, a nie Ty językowi.

Więc jeśli kiedykolwiek w szkole, w pracy albo w domu ktoś wbił Ci do głowy, że jesteś językowym antytalentem i nigdy nie nauczysz się swobodnie mówić, pozwól sobie na zmianę perspektywy. Dla mnie w nauce naprawdę nie ma rzeczy niemożliwych.


 
 
 

Comments


LINK 2 YOU

Ewelina Wójcik

phone: +48 502 343 992, +48 535 093 148

© 2017 by Ewelina

Brzozówka 9a

32-340 Wolbrom

Poland

NIP: 637-198-58-26

REGON: 368630090

Bank account:
PL 21 1870 1045 2078 1024 6298 0001

PayPal account: link2you@interia.pl

BLIK: +48 535 093 148

  • Instagram
  • Facebook - Black Circle
  • LinkedIn - Czarny Krąg
bottom of page